Prezydent Meksyku oficjalnie przyznał, że państwo przegrało wojnę z kartelami.

Wybrany rok temu prezydent Meksyku dochodząc do władzy obiecywał pokonanie kryzysu narkotykowego w kraju. Metodą na to miały być negocjacje z kartelami zamiast ostrej wojny. Po niecałym roku i dziesiątkach kompromitacji policji i wojska przyznał się do błędu.